Startup zajmujący się rzeczywistością wirtualną rozstrzyga sprawę o molestowanie seksualne w rzeczywistości rzeczywistej

17 listopada 2021 Autor admin 0

Startup wirtualnej rzeczywistości Upload, oskarżony o „szalejące” zachowania seksualne w miejscu pracy, zawarł ugodę z byłą dyrektor ds. mediów cyfrowych i społecznościowych Elizabeth Scott. Scott oskarżyła Upload, pierwotnie nazwane UploadVR, o „wzorzec dyskryminacji ze względu na płeć, dyskryminację seksualną, molestowanie, wrogie środowisko pracy, odwet i niesłuszne zwolnienie”.

Chociaż warunki ugody nie zostały ujawnione, oświadczenie firmy zapewnia, że „sprawa została zakończona”.

Rozstrzygnięte i nierozstrzygnięte

„Kiedy zastanawiamy się nad naszą krótką historią, jak każdy startup, są rzeczy, które powinniśmy byli zrobić inaczej” – napisał współzałożyciel Taylor Freeman w mailu do pracowników Upload. „Ale jesteśmy również bardzo dumni z tego, co udało nam się osiągnąć i pozostajemy ogromnie podekscytowani naszą przyszłością”. Ci pracownicy malowane niepokojący obraz do TechCrunch, zastanawiając się, czy ugoda oznacza niewiele, jeśli w ogóle, zmiany strukturalne w firmie.

„Z innych przypadków, które wydarzyły się wzdłuż tych samych linii, czy to z Uberem, czy 500 Startups, coś się stało z ludźmi, którzy robili te rzeczy. Ustąpili lub publicznie przeprosili lub wprowadzili procesy lub dostali HR lub coś zrobili” – powiedział TechCrunchowi jeden z anonimowych byłych pracowników. „ powiedzieli jeden mały cytat, a następnie przeciągnęli sprawę ugody na tyle długo, że nie było to już nawet newsem”. W rzeczywistości czterech pełnoetatowych pracowników natychmiast odeszło po tym, jak Freeman i współzałożyciel Will Mason początkowo zaprzeczyli zasadności pozwu.

Molestowanie i zarzuty

Pozew Scotta dotyczył „szalejącego zachowania seksualnego i koncentracji” w Upload, rzekomo samozwańczego „klubu dla chłopców” , gdzie męscy pracownicy „omawiali swoje seksualne wyczyny w graficznych szczegółach w miejscu pracy” i „mówili seksualnie o kobietach, które pracowały w biurze, tuż przed nimi”. Scott twierdził również, że Upload miał w biurze pokój przeznaczony do uprawiania seksu w miejscu pracy:

Pokój ten był określany jako „kink room” i zawierał łóżko. Pracownicy płci męskiej używali tego pomieszczenia do odbywania stosunków seksualnych, co było uciążliwe i niestosowne. Często w pokoju znajdowano bieliznę i opakowania po prezerwatywach.

Według pozwu Scott została zwolniona po tym, jak wielokrotnie skarżyła się na środowisko pracy, wykluczanie kobiet z ważnych decyzji zawodowych oraz różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn, które istniały w firmie.