Uber demonstruje, jak nie należy reagować na skargi o molestowanie seksualne

16 listopada 2021 Autor admin 0

Przez lata Uber był stawiany za wzór dla startupów technologicznych: studium przypadku „zakłócenia”. Ale tak samo jak inne firmy próbowały uczyć się na jego sukcesie, tak samo gigant ridesharingu dostarczył kilku cennych lekcji, jak nie należy postępować.

Przykład w punkcie: W zeszłym tygodniu była inżynier Ubera, Susan Fowler, opublikowała w swoim blogu ostry wpis na temat czasu spędzonego w firmie, obszernie opisując liczne przypadki dyskryminacji seksualnej i molestowania. Podczas gdy Uber mógł mieć rację, zatrudniając byłego prokuratora generalnego USA Erica Holdera do zbadania zarzutów Fowler, początkowe reakcje firmy na jej roszczenia były zupełnie inne.

Niewygodna kara

Szczegóły dotyczące molestowania seksualnego Fowler zaczynają się niemal natychmiast po jej przybyciu do Ubera:

„W moim pierwszym oficjalnym dniu pracy w zespole, mój nowy menedżer wysłał mi ciąg wiadomości na czacie firmowym. Mówił, że jest w otwartym związku i jego dziewczyna łatwo znajduje sobie nowych partnerów, ale on nie. Próbował trzymać się z dala od kłopotów w pracy, ale nie mógł się powstrzymać od wpadania w kłopoty, ponieważ szukał kobiet, z którymi mógłby uprawiać seks. Było jasne, że próbował nakłonić mnie do uprawiania seksu z nim, i było to tak oczywiste, że natychmiast zrobiłam zrzuty ekranu tych wiadomości na czacie i zgłosiłam go do działu kadr”.

Odpowiedź firmy na jej raport była dokładnie tym, czego nie chcesz robić. „Zostałam poinformowana zarówno przez dział kadr, jak i kierownictwo wyższego szczebla, że nawet jeśli było to wyraźne molestowanie seksualne i on mi proponował”, powiedziała Fowler, ale firma „nie czułaby się komfortowo dając mu cokolwiek innego niż ostrzeżenie i surową rozmowę … i nie czuliby się komfortowo karząc go za to, co było prawdopodobnie tylko niewinnym błędem z jego strony”.

Relacja Fowlera (warta przeczytania w całości) wymienia wiele innych przypadków molestowania i dyskryminacji wobec pracownic, z których wszystkie zostały zgłoszone do działu kadr i wszystkie zostały zignorowane, odrzucone lub spotkały się z takim samym zapewnieniem o działaniach, które nigdy nie zostały zrealizowane. Trudno znaleźć gorszą reakcję na uzasadnione skargi dotyczące molestowania seksualnego w miejscu pracy.

Naprawa reputacji

Gdy zarzuty Fowler zostały upublicznione, Uber szybko zareagował. Kilka dni po publikacji postu, dyrektor naczelny Travis Kalanick wysłał do pracowników notatkę, w której obiecał, że dochodzenie zostanie przeprowadzone w „krótkim czasie”, z udziałem, oprócz Holdera, nowej szefowej działu kadr Liane Hornsey i członka zarządu Ubera Arianny Huffington.

Nie wiadomo, czy nadchodzące śledztwo doprowadzi do zmiany kultury organizacyjnej w firmie, czy przynajmniej wystarczy, by naprawić nadszarpnięty wizerunek Ubera. To, co jest absolutnie jasne, to fakt, że Twoja mała firma może zrobić o wiele więcej niż Uber, jeśli chodzi o reagowanie na roszczenia związane z molestowaniem seksualnym.